„Niegrzeczna ta młodzież!”

Są pewne słuszne zasady, których każdy powinien przestrzegać. Stosowanie się do nich jest bezdyskusyjne. Osobom starszym należy ustąpić miejsca w autobusie, a nie udawać, że się śpi. Kobiety w ciąży mają pierwszeństwo w kolejce. Jednak to, że owe zasady istnieją, to nie znaczy, że uprzywilejowana osoba może wykazywać brak szacunku do reszty.

Ciężarna w sklepie

Przywołam sytuację sprzed roku: Kilka dni przed świętami bożego narodzenia, szał w sklepach, wszędzie mnóstwo ludzi, wśród nich ja. W hipermarkecie spędzam około godzinę. Mam wszystkie produkty w wózku, szczęśliwa idę w stronę kas. Z daleka widzę, że w kolejce postoję dobre 20 minut. Nie przejmuję się tym, ważne, że już nie muszę się denerwować babami chamsko pchającymi się przy półkach sklepowych. Ważne, że za sobą mam przepychanie się między ludźmi stojącymi ze swoimi wózkami centralnie na środku przejścia.
Staję w kolejce. Przede mną tkwi może 10 osób z wielkimi zakupami. Pani przy kasie jak zwykle ma jakieś problemy, coś jej nie „wskakuje”, co wydłuża czas czekania. Stoję jakieś 10 minut, po czym przede mną pojawia się jakaś młoda kobieta. Oczywiście z zakupami. Jestem zdziwiona, zdezorientowana, nie bardzo wiem co owa kobieta zamierza zrobić – zwyczajnie chamsko się wpieprzyć do kolejki czy może chce sięgnąć po jakąś pierdółkę wystawioną koło kasy? Im dłużej tak stoi i dyskretnie wsuwa się przed mój wózek tym jestem pewniejsza, że perfidnie chce sobie skrócić czas oczekiwania na swoją kolej. Po chwili podchodzi do niej jej matka wraz z jakimś młodym mężczyzną. Nie wytrzymuję i zwracam uwagę, że koniec kolejki jest daleko za mną. Na co młoda dziunia się odwróciła, rozpięła kurtkę i pokazała lekko wystający brzuszek. Przy tym miała tak usatysfakcjonowaną minę, jakby właśnie wygrała jakiś zakład. Myślałam, że wybuchnę. Sytuacja całkiem inaczej by wyglądała, gdyby ciężarna zwyczajnie podeszła, z grzecznością poinformowała, że jest w ciąży. Bez najmniejszych oporów wpuściłabym ją, przecież to oczywiste, a moje nerwy nie zostałyby tak nadszarpnięte. Poza tym widocznie ciężarna wraz z mamą i mężem to taka chytra rodzina. Bo skoro wiadomo, że przed świętami będzie mnóstwo ludzi w hipermarkecie, to czy nie lepiej byłoby gdyby kobieta w stanie błogosławionym została w domu i nie narażała się na przepychanki? Na logikę jakbym była w ciąży to bym się nie pchała do tłumu, zajęłabym się domowymi porządkami. Tym bardziej, jeśli mąż, mama mogą iść do sklepu. Ale w tym wypadku rodzinka pięknie sobie wykombinowała! „Pójdziemy z ciężarną, żeby zaoszczędzić czasu w kolejce.” – Genialny plan! Doprawdy rodzinka zasługuje na nagrodę za pomysłowość.

Babcia w autobusie

Jak wchodzi babcia do autobusu to zawsze należy ustąpić jej miejsca, gdy owa babina nie ma gdzie siąść. To jest absolutnie obowiązek, pomimo ryzyka, że głupio się poczujemy, gdy starsza kobieta nie skorzysta bądź obrzuci nas pogardliwym spojrzeniem, bo nie czuje się tak staro, żeby ktoś jej miejsca musiał ustępować. Osoby starsze nieraz mają zaburzenia równowagi, a gdy dołożymy do tego jazdę trzęsącym się autobusem – może skończyć się źle. To naprawdę bardzo ważne.
Sprawa ma się inaczej, gdy wiekowy człowiek wchodzi do prawie pustego autobusu i wręcz może wybrać siedzenie na którym się usadowi. Ale on akurat stanie sobie nad skrępowaną licealistką, która nie wie co zrobić. I o co właściwie chodzi? Dwa przystanki dalej uczennica opuszcza autobus, a na jej miejsce zasiada dziadziuś. Dziwne.
Bawi mnie sytuacja, gdy autobus jest zatłoczony, a jakaś baba zajmuje dwa miejsca – jedno na swój tyłek, drugie na siaty z zakupami. Widzi innych starszych stojących ludzi, ale nie zwolni siedzenia. Młodzież powinna ustępować, siatki mają święte prawo siedzieć. Prawda?
Czasem taka baba nie widzi potrzeby kładzenia zakupów na swoje kolana, bo wśród stojących nie ma nikogo wiekowego. Młodzi postoją, nic im się nie stanie. Tymczasem być może akurat jakaś dziewczyna dwie godziny temu oddawała krew. Być może jakiś chłopak jest osłabiony, chory. Może jakaś uczennica męczy się niemiłosiernie, bo okresu dostała. Ale młodzież postoi. Siatki z zakupami mają pierwszeństwo!

Kwestia kultury osobistej, naszego stosunku do innych nie zależy jedynie od wieku („młodzież taka niegrzeczna bo nie ustępuje!”). To czy ustępujemy miejsca starszemu zależy od naszego wychowania i charakteru. Jak ktoś jest egoistą to niezależnie od tego czy ma 10, 20, 30 czy 60 lat – będzie miał w nosie innych. Jeśli ktoś jest cwaniakiem to tą cechę będzie wykorzystywał w każdych warunkach. Zarówno wśród młodych jak i wśród starych są imbecyle. Zwalanie winy na wiek, niewychowane pokolenie, jest jakimś nieporozumieniem. To konkretny człowiek jest niegrzeczny, niewychowany, a nie cała grupa. Stąd nauka grzeczności przydałaby się nie tylko młodzieży, ale starszym również.

68 myśli nt. „„Niegrzeczna ta młodzież!””

  1. Tak… Zgodzę się z Tobą. Kobiety ciężarne powinny siedzieć w domu i sprzątać, bo to takie uciążliwe uczestniczyć w życiu po za domowym nie daj Pan prosząc kogoś o pomoc lub korzystając z przywilejów – taki chytry plan – zajdę w ciąże tak by brzuch był widoczny w okresie świątecznym i kolejek dla mnie i rodziny nie będzie. To tak ironicznie.
    A z resztą się zgodzę. Ludziom zwyczajnie brakuje kultury!
    Pozdrawiam

    1. rzecz jasna nie chodzi o to by zamykać kobiety w ciąży w domu. ja – z troski o to maleństwo które siedzi mi w brzuchu – zwyczajnie w taki dzień nie rwałabym się na zakupy.

      1. Pod tym względem jak najbardziej się zgodzę. Chodziło mi o całe zdanie, które zabrzmiało nieco inaczej, przynajmniej dla mnie.
        Można też wybrać spokojniejszą godzinę na zakupy :)

    2. kobieto czytaj co autor konkretnie ma na myśli bo dorabianie ideologii do zdania wyrwanego z kontekstu jest zwyczajnie słabe.

    3. Jak kobieta w ciąży idzie na zakupy z mężem i matką to zamiast wpychać się na chama do kolejki (bo ciężarna nie powinna długo stać), mogłaby po prostu zostawić męża i matkę na końcu kolejki niech czekają kulturalnie tak jak reszta ludzi, a sama może wyjść poza kasy i poczekać siedząc na jakiejś ławeczce, których zwykle jest kilka w hipermarketach.
      Co innego jak idzie na zakupy sama i nie ma kto za nią stać w kolejce, wtedy jak najbardziej trzeba panią przepuścić.

    4. A dlaczego kobiety w ciąży mają siedzieć w domu???? Ciekawe czy ty jak byś była w ciąży chciała byś siedzieć całe 9 miesięcy w domu??? I później po porodzie???JA rozumiem że są kobiety w ciąży które zachowują się jak święte krowy, ale są takie które umieją się zachować. Nie po to są akcje o kobietach w ciąży aby im ustępować miejsca czy kolejki aby siedziały w domu. Skoro są takie przywileje to powinno się ich stosować. Chociaż ja sama nie raz nie chciałam skorzystać z pierwszeństwa w kolejce bo się dobrze czułam i nie miałam takiej potrzeby aby być pierwszą…

  2. Mam 67 lat i nie korzystam nigdy z miejsc siedzących gdy ktoś mi ustępuje. Nie lubię jechać tyłem, bo od dziecka robiło mi się przy tym byle jak. Nie lubię też miejsc od strony przejścia, bo w niektórych autobusach przy skręcie można z takiego miejsca wylecieć a nie ma się czego trzymać, W ogóle nie lubię siedzieć w środkach komunikacji miejskiej. Nie zamierzam więc siadać wbrew swoim chęciom. Dziękuję tylko z uśmiechem i mówię , że nie skorzystam. Nie wiem dlaczego osoba ustępująca miała by się czuć głupio z tego powodu.

  3. ciaza nie choroba… nic się jej nie stanie jak postoi trochę w kolejce sama jestem w 7 msc ciąży i ani razu tego nie wykorzystałam a jak zle się czuje niech siedzi w domu… w końcu sama decydowala się na ta ciaze zarówno na niedogodności jak i radości…

  4. ja w takiej sytuacji, gdy panienka nawet w ciąży wciska się do kolejki po chamsku mówię, że ciąża to nie śmiertelna choroba i że może postać w kolejce jak każdy inny. zwykle działa.

    1. To jest przerażające wręcz.. sama jestem w ciązy i często sama chodzę na zakupy. Jak mam się przepychać z tym całym chamstwem, które udaje ze nie widzi, ze jestem w wysokiej ciązy, to wolę stać już w tej kolejce chociaż słabo mi się robi jak stoję dłużej niż 5 min.. Ta cała znieczulica społeczestwa jest tak wstrętna, że rzygać się chce!!! Mam nadzieję, ze Pani Kindze będzie dane niedługo samej być w ciąży to może zmieni zdanie o „panienkach w ciąży chamsko się wciskających”… Jak tutaj budować kulturę w społeczeństwie kiedy to głównie kobiety wypowiadają się w taki obrzydliwy sposób o innych kobietach które są w ciąży? Mam nadzieję tylko, ze to wynika z niewiedzy a nie z czystego chamstwa i zwykłego zbydlęcenia..
      Do 6 miesiąca ciąży spokojnie stałam w długich kolejkach i nie robiłam żadnych problemów, ale odkąd pojawiły się obrzęki stóp, bóle kręgosłupa, mrowienie karku, ogólna słabość to po prostu ponad moje siły stać w długich kolejkach, jednak nie chamsko się nie wciskam z obawy na to, iż trafię na taką Panią Kingę, która zdenerwuje mnie do tego stopnia swoim zachowaniem, ze zaszkodzę tylko maluchowi…
      straszne to… i ręce opadają.

      1. Ale może czytaj uważnie inne wypowiedzi, to nie będziesz się tak bulwersować. Przecież nikt nie mówi o tym, że kobietom w ciąży nie należy się pomoc, bo jasne, że się należy. Chodzi tylko i wyłącznie o to, by o tę pomoc umieć poprosić. Tylko tyle. Nie musisz błagać, wystarczy grzecznie powiedzieć, że jesteś w ciąży i nie możesz długo stać.
        Ja miałam kiedyś podobną sytuację jak ta opisywana przez autorkę bloga, ale nie z ciężarną, tylko z jakąś babcią. Stoję sobie w kolejce, gdy nagle obok mnie staje jakaś baba. Robię krok do przodu, ona robi półtora kroku do przodu. Ja dwa kroki w stronę kasy, ona trzy. Gdy w końcu stanęła przede mną nie wytrzymałam i mówię, że przepraszam, ale zdaje się, że ja stałam przed panią. A tu babka do mnie z dziobem: a ona już tu wcześniej stała, ale musiała gdzieś tam pójść, ale sobie zaklepała miejsce, ta pani przed panią potwierdzi. Babcia, stojąca przed nami, również ruszyła do ataku: tak tak, ta pani stała za mną, musiała wyjść z kolejki, ale tak, ona potwierdza, pani była pierwsza. No OK, przecież nie będę się kłócić, ale u licha… nie można było powiedzieć od razu? Podejść: przepraszam, stałam za tą panią, musiałam wyjść ale już wróciłam? Naprawdę trzeba się wrzynać na chama i prowokować kłótnię? Dlaczego ludzie nie mogą być po prostu dla siebie grzeczniejsi i zwyczajnie poprosić o przepuszczenie w kolejce/ustąpienie miejsca/pomoc??? To aż taki problem? Naprawdę wiele chamstwa można by było uniknąć, gdybyśmy się nauczyli zwykłego „proszę”, zamiast: a mnie się należy, a wszyscy wokoło to niewychowana hołota.

      2. Przede wszystkim w hipermarketach są specjalne kasy dla kobiet w ciąży czy matek z dzieckiem więc nie wiem po co te dyskusje… jesteś w ciąży podejdz do kasy, która jest dla ciebie i po kłopocie. Sama mam małe dziecko i jestem w ciąży z drugim i za każdym razem korzystam z takiej możliwości i nikt nie ma do nikogo pretensji

  5. A przepraszam bardzo, czy ciąża to choroba? Ja będąc w ciąży stalam normalnie w kolejce. Jeśli nie daj Boże bym się źle poczuła to na pewno bym kogoś poprosiła o pomoc. Ale bezczelnosc ludzi rzeczywiście nie zna granic.

    1. Jak słyszę ( w tym wypadku czytam), że ciąża to nie choroba, to mnie szlag trafia! Dla jednych nie, dla innych tak, więc proszę nie uogólniać! Jakbyś całą ciążę przeleżała, do tego wymiotując po kilkanaście razy dziennie do siódmego miesiąca, mogłabyś powiedzieć, czy to dla ciebie choroba czy przyjemność. Skoro kobiety w ciąży obsługiwane są poza kolejnością, to nie należy z tym dyskutować, nieważne czy nam się to podoba czy nie. To ich prawo, bo na ustąpienie miejsca w tramwaju, raczej rzadko mogą liczyć.

  6. Droga Pani odnosnie kultury i wychowania ma Pani zupelna racje, ale… wlasnie jest jedno ale. Piszac ten esej na temat kobiet w ciazy, starszych ludzi i mlodziezy, moze tez popatrzylaby Pani na siebie i forme w jakiej opisala Pani w/w przypadki. Moim skromnym zdaniem tez powinna Pani troche sie „poduczyc” kultury i dobrego wychowania. Piszac o kobiecie „jakas baba zajmuje dwa siedzienia, jedno na swoj tylek, drugie…” mamy przed oczami „jakies wstretne wrogo nastawione do swiata babsko” i juz w tym momencie nie lubimy tej kobiety, wrecz ja nienawidzimy, ja wiem, ze moze Pania taka sytuacja zdenerwowac, ale piszac trzeba tez umiec zachowac pewien dystans, piszac o kobiecie w ciazy „dziunia” tez mamy obrazek rozwydrzonej pelnej pretensji panienki, a chyba chodzi o to zeby przedstawic dane sytuacje merytorycznie, moze z przymrozeniem oka, ale na pewno nie w sposob obrazajacy drugiego czlowieka. Powiem szczerze, ze po przeczytaniu tego „artykulu” bardziej jestem za opisanymi ludzmi niz za Pania, bo wbrew pozorom to Pani mi sie jawi jako ta osoba, ktora szuka zaczepki i jest wrogo nastawiona do ludzi i „ekstremalnych” sytuacji jakie nam sie przytrafiaja w hipermarkecie, autobusie czy tez na ulicy, ale jest to moje zdanie, z ktorym inni nie musza sie zgadzac. Pozdrawiam i zycze wiecej dystansu do siebie i otaczajacego swiata.

    1. tych określeń użyłam celowo :) to nie jest artykuł, to jest wpis w moim blogu, więc piszę tak jak mi się podoba :) i wbrew pozorom – nie szukam zaczepki. mam taki styl opisywania irytujących sytuacji i już ;)

    2. dokładnie.. pisząc o kobiecie w ciąży per „dziunia” ja już wiem wszystko o autorce tego bloga.. mam nadzieję, ze kiedy ona będzie w ciąży, ktoś potraktuję ją tak tą „dziunię”, a zapewne tak się stanie bo społeczeństwo takie własnie mamy jakie prezentuje autorka tego bloga. żal..

      1. nie będę opisywać irytującej sytuacji tak, jakbym sucho przedstawiała jakieś wydarzenia w „wiadomościach”, bo warte podkreślenia są myśli człowieka, kiedy jest traktowany przez drugiego w taki a nie inny sposób. jeśli komuś się taka forma nie podoba to trudno. ;)

  7. Kiedyś miałam taki przypadek w autobusie. Na podwójnym siedzeniu od strony okna siedziały siatki a obok wyfiokowana paniusia. Trochę za plecami tej damulki stała kobieta nie bardzo stara ale miała w ręce kulę więc chyba jej była ta kula potrzebna.
    Ja oczywiście też stałam ale mnie to nie przeszkadzało.
    Ponieważ widziałam, że paniusia nie ma zamiaru ustąpić miejsca tej kalekiej kobiecie tylko uparcie ogląda widoki za oknem donośnym głosem zapytałam ją czy skasowała dwa bilety, bo jeżeli nie to powinna zajmować tylko jedno miejsce albo wynająć sobie limuzynę.
    Ta zaczerwieniła się i łaskawie przesunęła siaty a ja jej tylko powiedziałam, żeby uważała, bo sama kiedyś może być w takiej sytuacji, że ktoś zasiądzie dwa miejsca a ona się będzie męczyć na stojaka.

  8. Jak byłam w pierwszej ciąży stawałam w kolejce do kasy z pierwszeństwem i czekalam aż sprzedawca mnie zauważy i wtedy przechodziłam na początek kolejki( na słowa oburzenia odpowiadał że to jest kasa z pierwszeństwem i on ma obowiązek obsłużyć mnie pierwszą) Teraz jestem w drugiej ciąży i stosuje tą samą metodę jeśli mnie nie zauważy czekam cierpliwie na swoją kolej

  9. Mnie też się nie spodobało to zdanie, że ciężarne powinny w domach siedzieć… No sorry, ale ciąża to nie choroba, jak babka miała chęć pójść na zakupy to jej wolno.

    Po drugie – chamstwa nie wyplenisz, taki już nasz naród, podszyty chamówą. Jedyne co można, to kulturalnie zwracać ludziom uwagę, by zaczęli się zachowywać jak cywilizowani.

    1. nigdzie nie pisze ze kobiety ciężarne w domu powinny siedzieć. ale są sytuacje, w których sama bym zrezygnowała z przepychanek. nie ze względu na to że „ohh ahhh zle sie czuje” tylko zwyczajnie z troski o nowe życie które mi się w brzuchu rozwija.

  10. nie raz starsza osoba siedzi na siedzeniu zewnętrznym, a wewnętrzne jest „wolne”, bo ona „zaraz” wysiada, ale nie powie gdzie. nie raz zdążę się z całymi zakupami przekopać przez nią, przejechać 3 przystanki i przejśc jeszcze raz, zresztą z całą satysfakcją nie uważam, czy jej czymś nie uderzę,

  11. Jesteście po prostu paskudne, bezczelne i chamskie! Jestem w 7 miesiącu ciąży i codziennie stoję w kolejkach pomimo , iz przy kasie wisi tabliczka z informacja,iż kobiety w ciąży są obsługiwane poza kolejnością. Kobiety w ciąży są niewidzialne dla społeczeństwa. Kiedy jeden raz Pani z kasy poprosiła mnie do przodu zostałam zbesztana i zrugana, że jestem babą w ciąży i udaję chorą. Otóż drogie mądralińskie- kręgosłup w ciązy niestety codziennie daje o sobie boleśnie znać i wasze komentarze jak i cały artykuł jest nie na miejscu. Najlepiej babę w ciąży zamknąć w domu, prawda??? Żenujące! Odnoszę wrażenie,że komentarze i artykuł napisały totalne bezmózgi.

    1. dokładnie, kręgosłup kobiety w ciąży ma przerąbane, trzeba ustępować w kolejce. ALE czasem brzucha jeszcze nie widać, czasem ktoś się zagapi i zwyczajnie nie patrzy na ludzi obok i na to czy stoi w pobliżu dziewczyna w ciąży… stąd wystarczy POWIEDZIEĆ, od tego mamy usta żeby sie komunikować!!!

    2. Czysto po polsku. Dyskutuj kobieto, czytaj powoli bez emocji, pokaż swoje racje, po to są rozmowy, a nie zaczynaj od inwektyw – to takie niegrzeczne i prostackie. Aaaa zapomniałam, przecież nikt nas nie widzi. Jestesmy anonimowi ( tak Ci się tylko wydaje…;)) , możemy stać sie bohaterami !Dajmy innym popalić ! Czekałam na ” polski syndrom” w/g Maxa Kolonko – koniecznie polecam. Czasem dobrze jest uświadomić sobie coś o sobie. Bingo!

  12. Ja w tym momencie również jestem w ciąży. Nie mam kogo poprosić żeby szedł mi po zakupy,tym bardziej to nie jest raz bo przez caly okres 9 miesiecy nikt nie bedzie tego robił.Jak słysze te komentarze w autobusie ze ciężarne to powinny w domu siedzieć a nie sie wloczyc to krew mnie zalewa. Wizyty u lekarza mam teraz co 10 dni z racji ze jest to koniec i jak pomysle ze mam stac te 40 min w autobusie bo nikt nie raczy wstac a jeszcze skomentuje to brzydko mówiąc rzygać mi sie chce. Zero kultury w tym kraju.A Osoba ktora jest autorem moze sie pod cala banda tych chamow smialo podpisać.

    1. nie pisze że kobiety w ciąży powinny siedzieć w domu. ale w miszmaszu jakim są przedświąteczne zakupy sama bym zrezygnowała z wychodzenia do sklepu w obawie o dzidziusia i tyle

  13. Ja się w 100% zgadzam z autorką bloga, a czepianie się zdania o tym, że kobiety w ciąży powinny siedzieć w domu, jest ewidentnym brakiem czytania ze zrozumieniem, gdyż wyraźnie widać, że autorka nie chciała nikogo obrazić, a jedynie podkreślić fakt, iż w ciąży tuż przed świętami, w przypadku możliwości pozostania w domu, powinna kobieta z tej możliwości skorzystać albo przynajmniej grzecznie poprosić, aby ja przepuścić w kolejce, nie ciążę chciała tu podkreślić, a brak kultury i tyle, ciąża nie zwalnia nikogo od kultury. Pozdrawiam

  14. Oj, chyba szanowna autorka bloga w ciąży nigdy nie była. Jak będzie – to może porozmawiamy o tym, czy zawsze zechce siedzieć w domu, a jak już z domu wyjdzie, czy nie zdaży jej się gorzej poczuć i jednak skorzystać z przywilejów.

  15. witam ja rowniez jestem w ciazy 3 i nie rozumiem waszego oburzenia ,autorka wyraznie opisala o co chodzi nie pisala ze kobiety w ciazy musza siedziec w domu chodzi tylko o to by byc gzecznym do ludzi ta kobieta o ktorej pisala mogla zapytac poprostu czy moze wejsc przed nia w kolejce a nie stac i czekac az ktos ja zauwazy bol plecow jest i wiele innych zeczy ale same wybieramy ciaze i jesli wiem ze jest soro ludzi trudno mozna poczekac jezeli ktos mnie pusci fajnie ale nic na sile kazdy sie gdzies spieszy a z tymi babciami rowniez ma racje i nie pisze ze kazda taka jest ale wiele ja kiedys stalam na przystanku autobusowym z moja 4 letnia coreczka na reka po ktorej wyraznie bylo widac ze jest chora a jedna babcia zajela 3 miejsca ona jej zakupy i kwiatek a muszialam jakos dojechac do lekaza i nie rozumiem naprawde waszego oburzenia

  16. Swojego czasu spotkałam się na własnej skórze z podobną opinią odnośnie zabierania ze sobą dziecka do hipermarketu. „Wzięła ze sobą dziecko, żeby mieć pierwszeństwo do kasy, cwaniara”. Wkurzyłam się niesłabo, bo nie zawsze mam z kim dziecko zostawić, a zakupy zrobić trzeba. Życie nie zawsze bywa czarno-białe, a zarówno ciąża, jak i posiadanie małego, mocno zniecierpliwionego dziecka nie jest sytuacją łatwą, kiedy trzeba długo czekać w kolejce. Kiedyś, za czasów naszych matek było to bezdyskusyjne i wszyscy taką kobietę w kolejce przepuszczali. Dzisiaj robią jej łaskę, okraszoną nierzadko kilkoma nieprzyjemnymi uwagami.

  17. To dziwne,że ta Pani domaga się pierwszeństwa przy kasie gdy, jak sama pisze w hipermarkecie spędziła aż godzinę.
    Na chodzenie po sklepie miała siłę,a przy kasie już nie?

  18. Ale moi Drodzy. Tu wcale nie chodziło o to czy panie w ciąży mają siedzieć w domu czy nie tylko o ZWYCZAJNE , KULTURALNE ZACHOWANIE TEJ MŁODEJ KOBIETY- człowiek na poziomie informuje uprzejmie ludzi z kolejki, jak chce się w niej ustawić gdzieś w środku, o swoim zamiarze i to wszystko. Sposób na „niepostrzeżone” wsuwanie się przed ludzi zawsze wywołuje ferment i nastawia wrogo. To lekceważące i niewłaściwe. Sama unikałam kolejek i stania, będąc w ciąży. Prosiłam innych o zakupy gdyż należałam do grona tych kobiet, które musiały „wyleżeć” swoje ciąże. A niemiłe komentarze pod adresem kobiet w ciąży-były, są i będą. Ciekawe,skądinąd ,że to raczej kobiety tak sie nawzajem tępią. Nie spotykam się z nieprzychylnymi komentarzami jak panowie wciskają po „tylko jedno piwko” do kolejki bo przecież nie będą czekać aż zrobi zakupy jakaś kobieta.

  19. Hmm… jestem w tym momencie w osmym miesiacu, dopóki nie stane bokiem faktu nie widac… dzis bedac na zakupach w markecie grzecznie stanelam w kolejce z dwoma buleczkami, odstałam swoje ale w momencie kiedy moj cenny nabytek został ulozony na tasmie zostalam zaatakowana przez ,,pancie,, z pelnym wozkiem po trzecim traceniu nie wytrzymalam i grzecznie spytalam czy musze byc popychana? na co owa pani ze nie ma miejsca zeby zakupy wylozyc. powinnam ja przepuscic? nie wiem zglupialam troche :(

  20. Z autobusami miałam niejedną przygodę tego typu. Ale najświeższa to ta sprzed tygodnia. Na uczelnię dojeżdżam autobusem ok godziny w jedną stronę, czasem dłużej i pewnego dnia wracając wieczorem do domu po wyjątkowo ciężkim dniu udało mi się zająć miejsce siedzące. Z miejsca doczepił się do mnie jakiś 45-letni „staruszek”, który najpierw ocierał się o mnie swoim brzuszyskiem a po 5 minutach zapytał mnie kto mnie tak źle wychował i czy jestem z domu dziecka, że nie dostałam lekcji kultury a jeśli bym chciała, to on może mnie nauczyć, że starszym się ustępuje. Wtedy zabrakło mi odwagi i wstałam bez słowa, ale teraz, jeśli Pan to czyta to chciałabym Panu powiedzieć, że tego dnia parę godzin wcześniej miałam atak padaczki, który całkowicie wysysa siły ze wszystkich mięśni. Każdego innego dnia ustąpiłabym Panu miejsca jeszcze zanim zdążyłby Pan o nie poprosić.

  21. a mnie do szału doprowadza jak ustępuję miejsca osobie starszej, a siada 4latni wnusio:/// kiedyś komuś przygadam i to solidnie

  22. ha, ja ostatnio byłam świadkiem jak chłopak- na oko ze 25 lat jechał autobusem- zajmował dwa siedzenia, jedno on drugie jego torba- zwykła niewielkich rozmiarów torba, prawie pusta która spokojnie mozna wziąć na kolana. Pasażerów przybywało, w końcu ktoś pana zapytał czy moze zająć miejsce obok niego- pan głośno i wyraźnie powiedział że NIE, bo co on z torba zrobi:D Gdybym to była ja to bym spytała czy rzeczona torba bilet posiada, ale pan który chciał usiąść po prostu poszedł dalej

  23. Uprzejmnie proszę autorkę bloga o przeczytanie mojej opinii.
    Uważam ,że pani artykuł jest bardzo prawdziwy i słuszny.
    Obecnie jestem w 8 miesiącu ciąży .To moje pierwsze dziecko , ale jako kobieta „ciężarna ” nie korzystam z tzw. „przywilejów”.
    Nie pcham się jako pierwsza do tzw. „kasy dla uprzywilejowanych” Będąc około 5 miesiąca ciąży stałam w kolejce do takiej kasy nawet nie wiedząc o tym , gdy podeszła kobieta w ciąży bardziej zaawansowanej i beszczelnie wepchała się przede mnie i starszą panią , która stała jako pierwsza , ja jako druga.Kasjerka była cała zdezorientowana .Ciężarna wbiła się przed ciężarną .
    Moje zakupy były dosyc spore , natomiast drugiej ciężarnej to paczka paluszków i jedna śmietana.
    Tak mnie ta sytuacja zaskoczyła ,że nie miałam siły się o cokolwiek wykłócac.
    Cała ta sytuacja dowodzi tego , że pewne osoby nie zwracają uwagi na nic i na nikogo.
    Ostatnio w tramwaju chciała mi miejsca ustąpic kobieta z małym dzieckiem , ktore trzymała na kolanach, grzecznie podziękowałam gdyż zaraz wysiadałam.Też twierdzę ,że ciąża to nie choroba , i nie wszystkie ciężarne żądają specjalnego traktowania.I tak samo jak Pani uważam ,że pewne rzeczy są poprostu nie do zaakceptowania i nie do przyjęcia .A chamstwo i prostactwo to już najgorsze objawy niekulturalnego zachowania. Pozdrawiam.

    1. .. bezczelne zachowanie.. Sytuacja, którą pani opisała w sklepie mówi sama za siebie… powinnam ją dodać do wpisu, może wtedy byłoby lepsze zrozumienie tego, co miało być przekazane.

  24. Rozróżnijmy 2 sytuacje… normalnej kasy, gdzie jako ciężarna stoję grzecznie w kolejce oraz kasy uprzywilejowanej dla kobiet w ciąży i rodziców z małymi dziećmi… w drugim przypadku moim zdaniem nie powinna mieć miejsca sytuacja, w której ciężarna wpycha się, bądź prosi o przepuszczenie. Ta kasa jest dla Niej i to ludzie stojący w kolejce powinni się rozejrzeć wokół siebie i taką osobę puścić pierwszą, a nie liczyć na to że zrobią szybciej zakupy.
    Swoją drogą z doświadczenia wiem, że w kasach specjalnych kolejka jest najdłuższa. Sama zawsze stałam do „normalnej” kasy i nawet bez korzystania z przywilejów było szybciej:)

  25. będąc kiedyś z dzieckiem w jednym z marketów poszłam do kasy z pierwszeństwem. Mały miał wtedy około roku. Dużych zakupów też nie miałam, ale mały już marudził i chciałam to szybko załatwić. Kiedy poprosiłam o przepuszczenie (przede mną stały dwie osoby) jedna zrobiła to bez problemu, natomiast druga zrobiła mi nieziemską awanturę. Kasjerka niestety nic się nie odezwała, a awanturująca się kobieta nie była osobą uprzywilejowaną. Nie była ani w ciąży, ani na wózku, ani z dzieckiem, ba, nawet stara nie była! Niestety zauważam, że przy kasach z pierwszeństwem w większości stoją młodzi, zdrowi ludzie i gdzieś mają to, że za nimi może stać osoba „uprzywilejowana”. Również w autobusie raz spotkałam się z sytuacją, kiedy jadąc trzymałam małego na rękach (nie było gdzie usiąść, ale nie narzekałam, bo miałam tylko 5 przystanków) i po jakichś 10 min jedna babka zauważyła, że stoję z dzieckiem i chciała mi odstąpić miejsca. Grzecznie odmówiłam, bo nie widziało mi się przechodzenie na drugi koniec jadącego autobusu. Niestety od razu usłyszałam komentarz, że to niebezpieczne, że muszę usiąść, że coś się może stać itp. Moim zdaniem bardziej niebezpieczne było przejście z małym na rękach przez cały autobus niż stanie w miejscu.

  26. Jestem w ciazy po raz trzeci i niestety uważam, ze absolutnie częściej nikt nie ustępuje kolejki ciężarnej nawet jeśli stoi ona w kolejce do kasy dla kobiet w ciazy!! Jeśli w ogóle ktoś przepuści gdzieś kobietę w ciazy to tylko mężczyzna. Kobiety potrafią tylko sie pienić. Owszem ciąża to nie choroba, ale towarzyszy jej tyle dolegliwości, ze stanie w kolejce to żadna przyjemność. Zawsze przepuszczam ciężarne w kolejkach sklepowych. Starszych rownież. A, i noe każda kobieta w ciazy moze sie wylegiwac w domu.

  27. Ja niedawno urodziłam drugie dziecko. I ani w pierwszej, ani w drugiej ciąży nie zauważyłam nadmiernego zainteresowania żeby ciężarnej miejsca ustąpić czy gdzieś wpuścić. Nawet w kolejce do badania krwi (a robiłam je co tydzień z konieczności) nie raz czekałam po 40 minut na stojąco i w zaduchu.. także tydzień przed porodem. Nie raz dłużej. Raz tylko ustąpiono mi miejsca siedzącego, a było mi słabo.. i to była kobieta. Młodzi mężczyźni siedzieli (a były także osoby starsze w kolejce które stały..). Ciąża to nie choroba, ale jednak stan szczególny – szkoda, że mało kto dziś o tym pamięta.

    1. Ale dlaczego ja mam interesować się Pani ciążą? Może czuje się Pani świetnie, może wyszła Pani na spacer i stanie w kolejce to nie problem? To po co mam ustępować? Jeżeli natomiast źle się Pani czuje wystarczy powiedzieć i ustąpię miejsca od razu ;] Ale czasem mi się spieszy i gdybym miała ustępować (sama proponować) miejsca wszystkim starszym, ciężarnym i o kulach to nigdy ze sklepu bym nie wyszła ;]
      Pozdrawiam

        1. jednak nie musiałaby w tak chamski sposób się wciskać, tym bardziej, że miała bardzo mały brzuszek, którego zwyczajnie nie zauważyłam. co za problem w grzeczny sposób to załawić…?!

          1. Wielkość brzuszka nie ma tu nic do rzeczy- sama jestem w 8 mcu i mój brzuszek jest nieduzy – z uwagi na różne kłopoty w ciąży przytylam do tej pory ok 2 kg (wczesniej schudłam 8). Noszę normalne ubrania, zwykłą kurtkę i sukienki – cały czas się mieszczę w stare ciuchy – i … nie rozumiem tego że cały czas podkreśla Pani wielkość brzucha! to kwestia budowy ciała. Ja przed świętami tez byłam na zakupach z mężem – wynika to ze specyficznej diety jaką mam i na która musiałam przejść tuż przed świętami – słabo się czułam i sama nie ryzykowałam wizyty w markecie – czyli pojechaliśmy gdy mąż wrócił z pracy, zakupy były niestandardowe – z uważnym czytaniem etykiet – w święta chciałam coś zjeść a nie mogłam zwykłych produktów! Nie wpychała się ale i tak „miłe panie” tącały mnie wózkami. W kasie pierwszeństwa – masakra !! dojść się nie dało. Wiecej empatii i zyczliwośći! – tak po prostu!

          2. wielkość brzuszka ma znaczenie. przynajmniej w tej konkretnej sytuacji. nie każdy widzi że kobieta jest w ciąży, stąd dyskretna sugestia, żeby nie bać się prosić o pomoc czy informować ludzi w kolejce że jesteście w ciąży.

  28. A ja miałam kiedyś taka sytuacje, ze jechałam tramwajem i siedziałam niedaleko drzwi. na jednym przystanku wsiadła kobieta w ciąży i stanela przy moim fotelu. gdy tylko ja zobaczyłam to wstałam, żeby mogla usiasc. chyba miała muchy w nosie bo ani nie usiadła, ani nie podziekowala, nie spojrzała na mnie, nawet nie powiedziała „w d… se wsadz to siedzenie”, nic, zadnej reakcji. to stwierdzilam ze mam ja w nosie i usiadłam. „Chamstwa nie zniese” ;)

  29. Mam wrażenie, że większość przeleciała tekst bez zrozumienia, i bulwersują się, że kobieta to to.., tamto ,jak będziesz w ciąży,, jak nie będziesz,, to zobaczysz, albo i nie.. autorkę blogu popieram w 100%. Wymagamy odrobinę kultury, tylko tyle.

  30. I po to są kasy z pierwszeństwem, by sie do tego stosować, skoro ludzie nie potrafią tego zrozumieć, nadzwyczajniej na świecie powinno być zabraniane ludziom nieuprzywilejowanym stać w nich.

    1. a jak akurat nie ma nikogo „uprzywilejowanego” to lepiej zamknąć kasę i wydłużyć kolejki przy innych kasach, niż obsłużyć innych kupujących?

  31. Ja będąc w ciąży wolałam sama jeździć czasem po zakupy niż ktoś inny miał mi robić.. Ale kilka razy przy kasie zdarzyło mi się że starsze panie takie umalowane i w ogóle które rzekomo są strasznie schorowane miały pretensję do kasjerki że chce mnie obsłużyć po za kolejką… Niestety młodzież czasami nie umie się zachować ale ja zauważyłam ze starsze osoby w szczególności kobiety myślą że ze względu na ich wiek mogą wszystko. Miałam pewne sytuację w autobusach w kolejkach. Jedna w autobusie była taka że starsza pani koło 60 miała do mnie pretensję że jej miejsca nie chce ustąpić. Miejsca siedzące były jeszcze ale ona akurat chciała siedzieć tam gdzie ja usiadłam i tak miałam 30 min wykład o kulturze. Każdy powinien brać pewną zasade do serca bądź dla kogoś takim jak ty byś chciał być aby inni byli dla ciebie

  32. byłam w ciąży 4 razy, 2 razy w Polsce i 2 razy za granicą a dokładniej w Hiszpanii, w Polsce nie ma mowy o przepuszczaniu ciężarnej ( wyobraźcie sobie kolejkę na poczcie polskiej i ciężarną w 9 miesiącu ciąży, która nie ma innego wyjścia jak iść osobiście bo nie ma kto, na okienku kartka i wielkimi literami napis ” kobiety w ciąży obsługujemy w pierwszej kolejności ” , więc pytam kulturalnie czy mogę podejść do okienka , zostałam zmieszana z błotem przez 10 osób przede mną , więc stałam półtorej godziny grzecznie w kolejce ) , natomiast w Hiszpanii do kasy uprzywilejowanej nieuprzywilejowani po prostu nie podchodzą, taka kultura ;) pozdrawiam gorąco autorkę bloga :)

  33. Kiedyś jechałam autobusem i chciałam puścić starsza panią… na co ona, że nie, że postoi ( a były inne miejsca wolne) Później dosiadła się do niej jakaś znajoma i ta 1 tłumaczyła na pół autobusu jaka to ta młodzież nie wychowana, bo ja jej miejsca nie chcę ustąpić :/ Inna sytuacja jechałam z zabiegu ze szpitala blada, osłabiona puściłam babcię chociaż sama ledwo stałam a ona co? Postawiła na moje miejsce siatki i sama stała. Na szczęście jakaś inna starsza kobieta ochrzaniła ją, że widać, że ja sama ledwo stoję puszczam ją a ona co? siatki stawia wstydziła by się! Sama wstała i ustąpiła mi miejsca, bo powiedziała, że zaraz to mnie będą musieli stąd wynieść. A tamta i tak nie usiadła. A co do kobiet w ciąży mam akurat siosrę w stanie bogosławionym brzuch ma spory od połowy ciąży i co? kiedyś się źle czuła… Poprosiła panią w kolejce czy mogłaby ją wpuścić bo źle się czuje, zwykle nie korzysta z tego, ze jest w ciąży i grzecznie czeka, ale dziś naprawdę źle się czuje to baba popatrzyła na nią jak na idiotkę i jej nie wpuściła. Tym bardziej dziwi fakt, że to też była kobieta, która równie dobrze mogłaby tam stać z brzuchem… Oczywiście nie wszyscy tacy są czasami ktoś sam zaproponuje, żeby siostra przeszła na początek kolejki, ale jak ona się dobrze czuje to dzielnie czeka.


  34. ~beez przesady:

    ciaza nie choroba… nic się jej nie stanie jak postoi trochę w kolejce sama jestem w 7 msc ciąży i ani razu tego nie wykorzystałam a jak zle się czuje niech siedzi w domu… w końcu sama decydowala się na ta ciaze zarówno na niedogodności jak i radości…

    Jsteś nad wyraz bezczelna i arogancka

    1. Swieta racja ciaza to nie choroba .
      Nigdy w ciazy nie szlam bez kolejki . Jesli sie nie czulam na silach to po zakupy szedl maz . Teraz na dodatek mozna zamawiac przez internet.Cierpie na migreny i wtedy na prawde ciezko jest ustac gdziekolwiek > Jest to o wiele ciezsze niz ciaza. Ludzie staja w kolejkach z roznymi doleglosciami. Miesiaczka czasem jest bardziej uciazliwa niz ciaza. Kobiety ktore na sile pchaja sie bez kolejki sa po prostu prymitywne chca na siebie zwrocic uwage I powinny leczyc sie u psychiatry

    1. no to tutaj się mylisz – kobieto nie typowa:) zdarza się to równiez u nas. Sama przepuszczam , sama bywam przepuszczana:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>