Młoda jestem = śmieciem jestem

Wchodzę do przychodni, idę się zarejestrować. Nikogo nie ma przy stanowisku, więc spokojnie czekam. Po chwili koło mnie pojawia się starsza kobieta. Też czeka. Przychodzi pracownica przychodzi, mówi „proszę”. W tym momencie poczułam, jak ktoś mnie popycha i mówi „a bo ja chciałam od dr G. recepty wziąć. To mogę se teraz od razu wejść do gabinetu? Dużo tam pani dr ma pacjentów?” I zaczął się dialog między panią z rejestracji a babą, która stała za mną w kolejce. Nic nie mówię, ale tak naprawdę jestem oburzona.

Powyższa sytuacja nie wyprowadziła mnie z równowagi. 5 min później siedzę pod gabinetem lekarskim. Cierpliwie czekam na swoją kolej. Koło mnie siedzi jeszcze jedna pani, ale była umówiona 15 min po mnie, tak więc tu jest wszystko jasne. Siedzimy, kilka słów zamieniamy. Po chwili pod drzwiami gabinetu pojawia się starsza kobieta. Stoi jakby chciała już, teraz wejść, jednak wie, że w pomieszczeniu jest pacjent, być może rozebrany, toteż nie wchodzi. Po jakimś czasie drzwi się otwierają, wychodzi mężczyzna. Pani dr woła „następny!”, wstaję, ale stojąca pod drzwiami baba mówi „ja tylko o coś spytam” i weszła. Nawet nie zdążam odpowiedzieć „dobrze, proszę”. Nie czekała na odpowiedź, zwyczajnie bez nuty uprzejmości weszła, jakbym była śmieciem.
A może jestem śmieciem?

Nie wiem co z niektórymi starszymi ludźmi w tym kraju jest nie tak, aczkolwiek na takie traktowanie następnym razem sobie nie pozwolę. To, że jestem młodsza, nie znaczy, że można mnie traktować jak śmiecia.

W pracy czasem też mam styczność z seniorami. Nie narzekam, lubię to co robię, choć niektórzy starsi wykazują się wyjątkowym brakiem szacunku do otoczenia. Przykłady mogłabym mnożyć, ale nie będę tu opisywać przykładów z pracy. Po prostu czasem ma się serdecznie dość.

Każdemu należy się szacunek. Nawet młodszym. Nawet dzieciom. I to tyczy głównie starszych, bo mam wrażenie, że wydaje im się, że mogą wszystko. Nie, nie możecie wszystkiego. Macie nas szanować jeśli chcecie, żeby Was szanowano.

2 myśli nt. „Młoda jestem = śmieciem jestem”

  1. Ludzie chcą wejść tylko po receptę, tylko na chwilę coś spytać, ale wiadomo jak to w praktyce wychodzi. Z jednej strony szacunek dla osób nie wiadomo co zrobić, jednak szacunek dla osób starszych, a z drugiej bezczelne wpychanie się w kolejkę aż prosi się o małą lekcję kultury.

    1. wystarczy po ludzku powiedzieć, spytać czy na chwileczkę.. a nie a to łokciem popchać, a to dosłownie zająć przestrzeń przed drzwiami gabinetu, żeby wejść – taka postawa z góry się ludziom w kolejce nie podoba i nie dziwota.
      Szacunku trochę, grzeczności, uprzejmości. Każdy ma buzię, więc ma możliwość w normalny cywilizowany sposób zwerbalizować swoje potrzeby bądź prośby. Dlaczego nie używa się ust do komunikowania tylko takiej szpetnej, agresywnej mowy ciała zerżniętej od goryli?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>