Archiwa kategorii: Bezbożnica o religii

Niewierząca o ŚDM

O religii zazwyczaj mówię z nutką ironii, często otwarcie krytykuję Kościół i zdarza mi się naśmiewać z „wierzących” kolegów i koleżanek. Od dawna wiara była dla mnie jakąś ściemą niczym nieróżniącą się od prania mózgów w sektach. Do dziś. Światowe Dni Młodzieży wywarły na mnie ogromne wrażenie, choć obserwowałam je jedynie z internetu i telewizji. Sama siebie zadziwiam, ale… ale tak po prostu jest. Czytaj dalej

Wierzący wybiórczo praktykujący

Pan Zdziś z pewnej wsi od lat bije swoją żonę, bił dzieci zanim się nie wyniosły, bije krowy i konie, które ma w gospodarstwie. Nikt jego brutalności nie widzi, bo pan Zdziś bardzo pobożnym człowiekiem jest. Jako jedyny mężczyzna w parafii chodzi na spotkania kółka różańcowego (ależ babeczki są uradowane, że mają takiego kolegę). Po każdym akcie agresji leci do księdza się wyspowiadać, dwie godziny modli się w kościele i głęboko prosi boga o wybaczenie, czasem sypnie groszem na biedne dzieci. I załatwione. Czytaj dalej

Smutne wnioski po wizycie księdza

Jestem niewierząca, lecz w tym roku nie ominął mnie zaszczyt odwiedzin księdza. Nie lubię kolędy, choć wspomnienia z dzieciństwa są sympatyczne. Księża byli mili, uśmiechnięci, pogodni, rozmawiali o pierdołach. Niektórych nawet lubiłam. Tegoroczny duszpasterz niezbyt przypadł mi do gustu…  interesowało go tylko jedno:
- A chodzisz Ty co tydzień do kościoła? Czytaj dalej

Religie źródłem zła

Religia ma nieść dobro, miłość, szacunek do drugiego człowieka. Szlachetne idee, wielkie słowa, hasła dające nadzieję.. to tylko hasła. Fakty są jasne: religia to zło. Religia odbiera umiejętność logicznego myślenia, podchodzenia do różnych spraw z dystansem. Religia wnika w podświadomość, dyktuje co robić, jak reagować, kieruje naszymi emocjami. Religia ogranicza umysł. Czytaj dalej