„Oj tam” czyli głupota ludzka nie zna granic

Znajomy ostatnio chwalił mi się swoim nowym autkiem. Mmm, cudowny silnik, cudowny wygląd, cudowne wnętrze… i cudowna tuba. No marzenie! Z dumą opowiadał jak to jadąc przez miasto może poszpanować puszczając na maxa muzykę. A gdy spytałam: „co jeśli karetka będzie jechać na sygnale, a Ty jej nie usłyszysz?” odpowiedział: „oj tam”. Zamurowało mnie. Czytaj dalej

Dlaczego nie warto wierzyć w piękną miłość

Dużo ostatnio podróżuje autobusami po Polsce i poznaję historie nieznanych mi ludzi. Nie rozmawiam z nimi, ale zupełnie przypadkowo słyszę ich rozmowy telefoniczne. Broń Boże nie podsłuchuje! To nie moja wina, że niektórzy tak głośno mówią. Ostatnio za mną siedział chłopak, może miał 23 lata, wyglądał mizernie, był nieschludnie ubrany, łysy, chudy… jak taki boroczek. Ale to nieważne. A może jednak ważne…? W każdym razie – bardzo niepozorny. Zaraz po wejściu do autobusu i zdjęciu kurtki zadzwonił do swojej mamy. W skrócie mówił tak:

sarakol.blog.pl


  • Facebook